Co Ci może dać psychoterapia? WSPARCIE i relacja terapeutyczna

hand-2634753_1920

Mówi się, że psychoterapeuta to przyjaciel za pieniądze. Jest w tym ziarno prawdy. Chyba każdy, kto decyduje się pójść do psychologa liczy na to, że dostanie od niego przede wszystkim wsparcie. O to przecież w tym chodzi – człowiek czuje się samotny ze swoimi problemami, więc idzie do kogoś, z kim będzie mógł przejść trudne chwile, kto służy dobrym słowem, dodaje otuchy. Psychoterapeuta okazuje swoje wsparcie budując z pacjentem relację terapeutyczną, opartą w dużej mierze na mowie niewerbalnej (na czym szczególnie się dziś skupię). Nie jest to co prawda relacja przyjacielska, ale też oparta jest na szacunku, akceptacji, zrozumieniu, empatii i zaangażowaniu. Przynajmniej taka powinna być relacja terapeutyczna, by spełniała swój cel – budowanie bezpieczeństwa i intymności, by pacjent skłonny był zaufać i wyjawić swoje problemy bez poczucia zażenowania, bez lęku, bez nadmiernego oporu wynikającego z podejrzliwości wobec zamiarów terapeuty.

O oporze poczytasz tu: Jakie trudności mogą Cię spotkać w pierwszym kontakcie z psychologiem? A ten tekst przygotuje Cię na Pierwsze spotkanie z psychologiem, czego się spodziewać?

Z jakich narzędzi korzysta terapeuta, by okazać wsparcie?

Idąc do dobrego psychoterapeuty macie pewność, że słucha Was z uwagą. Uważne słuchanie jest jednym z najważniejszych narzędzi dobrego psychologa. Słuchanie po to, by zrozumieć, nie po to by ocenić czy odpowiedzieć coś mądrego przedstawiając własne zdanie czy wiedzę (tak, to też jest w terapii ważne, ale o tym innym razem). Psycholog to ktoś, kto wysłucha nie przerywając co chwilę słowami „ty, to nic! ja mam lepiej” i nie zacznie zmieniać tematu, kiedy chcesz coś jeszcze powiedzieć i bez poczucia winy. Ktoś przy kim będziesz mogła się wygadać, nie myśląc co chwilę o tym, czy przypadkiem nie zagłuszasz rozmówcy i nie mówisz zbyt dużo o sobie. Specjalista jest uważny na bieg rozmowy i świadomy tego w jakim momencie się urwała, bo to on ma niejako kontrolę nad przebiegiem rozmowy (to daje pacjentowi poczucie bezpieczeństwa). Zachęca do dokończenia tematu.

Psycholog często utrzymuje kontakt wzrokowy z pacjentem, jeśli pacjent nie ma z tym problemu. Kontakt wzrokowy buduje bliskość psychiczną i również jest potwierdzeniem tego, że „Jestem tutaj dla ciebie. Teraz liczy się tylko nasza rozmowa. Słucham cię z uwagą”. Co ważne, psycholog musi umiejętnie korzystać z mowy niewerbalnej by okazać przychylność i akceptację  (np. uśmiechając się lub delikatnym skinieniem głowy) i przede wszystkim być autentyczny w reakcjach tak jak normalny człowiek czy bliski przyjaciel. Raczej nie mielibyśmy ochoty mówić do kogoś, kto siedzi i jedynie patrzy bezwiednie, bez żywej mimiki.

Okazaniem wsparcia jest też zadawanie konkretnego pytania, np. „Co ważnego wydarzyło się w ostatnim tygodniu, o czym chciałaby mi pani opowiedzieć?” i dopytywanie o szczegóły z troską i dbałością o granice intymności klienta. Pacjent przez to wie, że jego sprawy są ważne i może o nich teraz opowiedzieć.

Duże znaczenie ma też fizyczna odległość pomiędzy terapeutą a pacjentem, niezbyt bliska tak by pacjent nie czuł dyskomfortu czy zagrożenia, ale niezbyt daleka, tak by czuł, że znajduje się w relacji terapeutycznej z kimś komu może zaufać i miał poczucie intymności, że może mówić na tyle cicho jak potrzebuje, a terapeuta będzie w stanie to usłyszeć. Zazwyczaj nie mamy możliwości przestawiania mebli w gabinecie psychologa, chyba że jest to krzesło – wtedy można przysunąć je dalej lub bliżej, tak by czuć się swobodnie. Czasem możemy zostać zapytani o to w którym miejscu gabinetu chcemy usiąść, gdzie poczujemy się bardziej komfortowo.

Skoro jesteśmy przy dystansie to warto wspomnieć o bardzo ważnej rzeczy, jaką jest siedzenie lub stanie względem siebie. Siedzenie na różnych wysokościach i na różnych meblach może być oznaką tego kto w relacji ma wyższa pozycję. Dlatego zwraca się uwagę na to, by psycholog i pacjent siedzieli na podobnej wysokości i podobnych jakościowo siedzeniach (a nie psycholog na miękkim fotelu, kiedy pacjent ma do siedzenia twardy stołek). Tak samo jest ze staniem i siedzeniem. Osoba, która stoi wzmaga w osobie siedzącej poczucie niższości. Dlatego uważny psycholog nie stoi nad pacjentem, a kiedy musi to zrobić informuje najpierw o tym pacjenta.

Idąc do psychologa musicie być świadomi, że z bardzo dużym prawdopodobieństwem będziecie siedzieć z psychologiem twarzą w twarz. Siedzenie naprzeciwko siebie jest kojarzone z konfrontowaniem się dwóch punktów widzenia. I w istocie w psychoterapii też tak jest, ale co chyba najważniejsze, to takie siedzenie jest zwyczajnie komfortowe dla psychologa by mógł Was obserwować i reagować na Wasze reakcje, np. jak jakiś temat będzie generować zbyt dużo napięcia, psycholog może zadać pytanie z innej kategorii wprowadzając więcej spokoju – co też swoją drogą jest dbaniem o komfort pacjenta i formą wspierania go w procesie terapii. Może się więc zdarzyć, że będziecie czuć dyskomfort w takim ustawieniu względem terapeuty i odbierzecie to jako mało wspierające a za to bardzo stresujące, gdy psycholog obserwuje Waszą postawę i zachowanie. Gdy czujecie się z tym bardzo niezręcznie, spróbujcie o tym powiedzieć, bo jest to cenna informacja.

Natomiast siadanie obok siebie jest bardzo wspierające, bo metaforycznie jest wystawieniem drugiej osobie własnego ramienia. Tak robią w stosunku do siebie przyjaciele by okazać sobie swą bliskość i dostępność. Wydaje mi się, że psycholog również może z tego korzystać, zwłaszcza w przypadku pracy z dziećmi, które potrzebują wsparcia zdecydowanie bardziej, by zbudować czy odbudować zaufanie do dorosłych. Psycholog dziecięca, z którą współpracowałam na praktykach za każdym razem siedziała z boku dziecka, by pokazać, że jest po jego stronie i jest po to by pomóc, przećwiczyć z nim pewne rzeczy czy razem się pobawić. I mówiła to również dzieciom wprost, żeby nie czuły się skrępowane.

Co jeszcze w tym niewerbalnym kontekście jest warte wspomnienia? Zauważyłam, że moja psychoterapeutka przy zakończeniu spotkania nie wstaje jako pierwsza, lecz czeka aż to ja pierwsza się podniosę, by nie sprawiać wrażenia, że mnie wygania z gabinetu a potem podaje mi rękę życząc mi na najbliższy tydzień spokoju, powodzenia czy czego tam potrzebuję ze względu na kontekst rozmowy terapeutycznej. To jest bardzo ważne, bo pacjent może po tym wyczuć, czy jest w tym miejscu mile widziany czy psycholog tylko czeka aż opuści on pomieszczenie by móc sobie odetchnąć. Okazaniem szacunku jest także odprowadzenie pacjenta do drzwi i wyjście po pacjenta na korytarz i zaproszenie do gabinetu.

Słyszałam też sporo historii moich znajomych, którzy opowiadali, że psycholog zachował się wobec nich bardzo nieprofesjonalnie a wręcz chamsko obwiniając o to, że pacjent ma problemy („jest pani sobie sama winna”) i po co w ogóle teraz przychodzi. Bywają też takie sytuacje, kiedy psycholog sprawia wrażenie, że wie lepiej czego Ci potrzeba i co będzie dla Ciebie najlepsze, a do tego wydaje własne opinie na temat Twoich sposobów życia np. „To pani nie pomoże”, „To jakaś bzdura!”. Czasami są to uzasadnione interwencje psychoterapeutyczne, choć mało przyjemne dla pacjenta są celowe, by wypracować w pacjencie coś nowego, np. umiejętność dostrzeżenia własnego błędu i przyznania się do niego albo nauka wyłapywania ironii, wyolbrzymienia. Jednak jeśli wyczuwamy nieustanne pouczanie i ocenianie, nie warto na siłę pozostawać w takiej terapii.

Jestem więc w stanie sobie wyobrazić, że są psychologowie, którzy nie tyle że nie okażą wsparcia, co mogą nawet zaszkodzić. Tym bardziej uważam za słuszne, by dzielić się z Wami wiedzą i doświadczeniami, byście byli świadomi tego jak psycholog powinien się względem pacjenta zachowywać, co jest standardem w pracy psychologa, jakie narzędzia i techniki może stosować i do czego zobowiązuje go etyka zawodu.

Rekomenduję Wam wyszukiwanie specjalistów w Internecie, czytając opinie o nich. Doświadczenia innych mogą być dla nas wskazówką, jednak bierzcie też pod uwagę to, że każdy pacjent pisze opinie z własnego punktu widzenia i czasem negatywne komentarze wynikają z tego, że pacjent nie dał sobie szansy by wejść w relację terapeutyczną, czy nie ma świadomości tego na czym ta relacja polega i jaka jest rola psychologa (np. wzbudzanie poczucia winy u kogoś kto nie dostrzega konsekwencji swoich czynów: może on potem wystawić negatywną opinię, bo niedostatecznie zrozumiał celowość oddziaływań. Inną kwestią jest, że psycholog powinien takie sprawy wyjaśniać pacjentowi).

Pozdrawiam
Julia!

2 myśli na temat “Co Ci może dać psychoterapia? WSPARCIE i relacja terapeutyczna

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s