Wyjaśniam czemu chorujesz zawsze wtedy, kiedy nie możesz sobie na to pozwolić

Nasza psychika nie jest oddzielnym bytem, lecz ściśle związana z funkcjonowaniem całego naszego organizmu. Udowodniono już związek zdrowia psychicznego z objawami różnych chorób. Jest mnóstwo chorób psychosomatycznych, o których już wiemy, że dużą rolę w powstaniu i utrzymywaniu odgrywają czynniki psychiczne. Tak naprawdę to prawie każda choroba może mieć związek z naszym stanem mentalnym. Nawet przeziębienie.

Układ odpornościowy zależy od poziomu stresu

Stres (czynnik stresowy), który zazwyczaj poznajemy poprzez obniżony nastrój, większą drażliwość, lęk, zamartwianie się, oddziałuje na nasz układ nerwowy – zaburza to wydzielanie „dobroczynnych” neuroprzekaźników np. serotoniny, a podwyższa wydzielanie substancji stresowych to z kolei mocno wyczerpuje zasoby energetyczne naszego organizmu, więc siłą rzeczy ma mniej zasobów na obronę przed wirusami, bakteriami, grzybami. Co więcej, podwyższone poziomy substancji stresowych osłabiają naszą odporność i zwiększa tendencję do stanów zapalnych.

Przeziębienie chorobą psychosomatyczną?

O chorobie psychosomatycznej mówimy wtedy, gdy czynniki psychiczne wywołują chorobę, przyspieszają rozwój choroby, utrzymują objawy albo przyczyniają się do nawrotu choroby.

Udało się już wielokrotnie udowodnić związek między stresem a chorobami górnych dróg oddechowych. Przytaczam kilka opisów badań poniżej:

Przeprowadzono badanie na 45 dzieciach w wieku 8-12 lat, które w ciągu roku chorowały 10 razy na przeziębienie. Poddano je oddziaływaniom skierowanym na zarządzanie stresem i relaksacji z wizualizacją skierowaną na górne drogi oddechowe. Dzieciom mierzono poziom immunoglobuliny A (IgA), czyli wydzielanych substancji, które biorą udział w zwalczaniu m.in. wirusów. W trakcie 13-stu tygodni oddziaływań i obserwacji, dzieci chorowały tyle samo co ich rówieśnicy w grupie kontrolnej (nie poddanej żadnym oddziaływaniom psychologicznym), ale ich infekcje trwały krócej. Dodatkowo odkryto, że pod koniec badania poziom IgA u badanych dzieci jest wyższy, a więc ich układ odpornościowy pracuje wydajniej (Hewson-Bower i Drummond, 2001)

W innym badaniu podzielono studentów na dwie grupy: „optymistów” i „pesymistów”. Nie różnili się oni ani poziomem stresu ani liczbą zachorowań na grypę. Pesymiści jednak zgłaszali dłuższy czas trwania choroby, przewidywanie wystąpienia kolejnych zachorowań w przyszłości oraz więcej objawów i czynników wywołujących stres. Optymiści wyróżnili się natomiast większym zaangażowaniem w zachowania prozdrowotne i  konkretnymi sposobami walki z grypą (Hamid, 1990).

Aby odkryć związek stresu w miejscu pracy a zachorowalnością na grypę, przeprowadzono badanie na pracownikach różnych zawodów, którzy zostali wyłonieni na podstawie takich cech pracy jak odpowiedzialność za innych ludzi, zajmowanie się złożonymi problemami i informacjami oraz możliwość kontrolowania sposobu wykonywania zadań. Pytano ich także o to, na ile wierzą w swoje możliwości co do skutecznej pracy i jak tłumaczą sobie porażki. Mierzono u nich także poziom IgA (jak u dzieci w pierwszym badaniu). Pracownicy, którzy nie mają zaufania do własnych możliwości w radzeniu sobie i obwiniający się za porażki, byli bardziej narażeni na infekcje, gdyż mieli obniżony poziom IgA.  Natomiast pracownicy nie obwiniający się za porażki, mieli poziom IgA wyższy. Kontrolowanie zadań przez pracownika okazało się być tu kluczowym czynnikiem, gdyż badacze tłumaczą, że u osób nie wierzących w siebie jest to czynnik silnie stresujący i wyniszczający, gdyż wszelkie niepowodzenia odbierane są osobiście i godzą w poczucie kompetencji (APA, 2001). Podobnych wniosków dostarczają inne badania tych autorów, gdzie badane były poziom ciśnienia krwi, objawy psychiczne i absencję związaną z chorobą.

Kolejne, dość ciekawe badanie, to badanie quasi-eksperymentalne przeprowadzone na ochotnikach, którzy wypełniali kwestionariusze sprawdzające poziom stresu jakiego doświadczają. Następnie poddawano ich działaniu wirusa wywołującego przeziębienie i obserwowano. Stwierdzono, że im wyższy poziom stresu, tym większe ryzyko rozwinięcia objawów przeziębienia. Zachorowało 50% osób z grupy wysoko obciążonej stresem i 25% osób z grupy o niskim poziomie stresu. Kontrolowano także wyjściową odporność na wirus, wskaźnik BMI i porę roku, ale nie miały one znaczenia w odkrytym wpływie stresu na rozwój infekcji. Co ciekawe, po przeprowadzeniu wywiadów z osobami badanymi udało się ustalić, że najbardziej chorobotwórczy stres, to chroniczne trwające ponad miesiąc problemy w relacjach z bliskimi i w pracy (Cohen, 2005).

Ostatnie już badanie, jakie Wam przytoczę to metaanaliza, czyli analiza wielu badań na dany temat. Potwierdziła ona, że stres psychiczny wiąże się ze zwiększonym ryzykiem rozwoju chorób układu oddechowego i im dłuższy czas trwania stresora, tym większe ryzyko zachorowania. Okazało się również, że dzieci z rodzin o niskim statusie społeczno-ekonomicznym w okresie dorastania i dorosłości chorują częściej. Co ważne, posiadanie sieci bliskich osób (rodziny, przyjaciół) zmniejsza ryzyko infekcji, nawet gdy poziom stresu jest wysoki (Cohen, 2005).

Autorka książki „Lecz swoje ciało. Psychiczne podłoża fizycznych dolegliwości i metafizyczne sposoby ich przezwyciężania” Louise L. Hay, wskazuje brak radości w życiu i zgorzknienie, jako wzorce myślowe sprzyjające rozwojowi infekcji wirusowych. Z przeziębieniem związane są według jej obserwacji przekonania typu „ciągle się przeziębiam” oraz poczucie psychicznego bałaganu, przytłoczenie wieloma zadaniami na raz i pielęgnowanie drobnych uraz. A grypa to w dużym uproszczeniu odpowiedź organizmu na negatywne nastawienie i przekonania (pesymizm) oraz smutek, a także wiara w statystyczne uogólnienia. Jak widać obserwacje Hay są raczej zbieżne z przytoczonymi przeze mnie badaniami.

Wnioski

Warto wdrożyć techniki redukujące stres i relaksację (np. joga, medytacja, trening Schultza, Jakobsona, wizualizacje, ćwiczenia oddechowe) do naszego codziennego życia. Nie dość, że poprawi to komfort życia to w przypadku infekcji skróci czas jej trwania i przyczyni się do lepszego radzenia sobie z kolejnymi infekcjami przez wydajniejszą pracę układu odpornościowego.

Pielęgnowanie optymizmu (szukanie plusów danej sytuacji, przeformułowywanie negatywnych myśli w bardziej wspierające, spodziewanie się pozytywnych doświadczeń) może sprzyjać skuteczniejszemu radzeniu sobie z infekcją przez sięganie po konkretne metody walki z chorobą a także motywuje do podejmowania zdrowszego stylu życia, co redukuje ryzyko wystąpienia chorób.

Szczególną uwagę zwracaj na czynniki stresogenne takie jak obciążenie odpowiedzialnością (czy możesz oddelegować część obowiązków komuś innemu? Czy muszę się na wszystko godzić?), poczucie skuteczności i kontroli nad sytuacją (czy moje zdanie ma znaczenie? Co mogę zrobić, żeby mój punkt widzenia się liczył, żeby moje potrzeby były respektowane i żebym miał_a możliwość je spełniać? Jak mogę się realizować?), radzenie sobie w sytuacji porażki (co do siebie mówię? Jak zmienić wewnętrzny dialog na bardziej wspierający? Jakie wnioski mogę wyciągnąć z tej sytuacji i kiedy będę gotowy_a by zostawić to i iść dalej?). Jeśli w Twoim otoczeniu pojawią się konflikty, niedomówienia, czy to w pracy, czy w gronie bliskich, dąż do wyjaśnienia sytuacji i zażegnania waśni. Niedokończone sprawy i emocjonalne obciążenie trudną relacją generuje bardzo duży stres.

Rozwijaj swoją sieć bliskich osób. Pielęgnuj relacje z innymi, spotykaj się z przyjaciółmi regularnie, odpoczywaj w gronie bliskiej rodziny.


Odnajdujesz w tej liście swoje sposoby dbania o zdrowie? Czy trudno jest je wdrożyć w codzienne życie?

Z życzeniami zdrowia
Julia!

Bibliografia:

Cohen, S. (2005). The Pittsburg common cold studies: Psychological predictors of susceptibility to respiratory infectious illness. International Journal of Behavioral Medicine, (12), 123–131.
Hamid, P. N. (1990). Optimism and the reporting of flu episodes. Social Behavior and Personality: An International Journal, 18(2), 225–234.
Hewson-Bower, B., & Drummond, P. D. (2001). Psychological treatment for recurrent symptoms of colds and flu in children. Journal of Psychosomatic Research, 51(1), 369–377.
How People Perceive Personal Control When Coping With Demanding Jobs Can Make Them More Vulnerable To Colds And The Flu, Say New Study: First Empirical Study Shows Link Between Job Stress, Job Control And Susceptibility to Respiratory Infections. (2001). American Psychological Association (APA), Public and Member Communications, Public Affairs Office.

Jedna myśl na temat “Wyjaśniam czemu chorujesz zawsze wtedy, kiedy nie możesz sobie na to pozwolić

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s