Czym jest narcyzm?

Narcyzm jest potocznym określeniem narcystycznego zaburzenia osobowości. Jest to głębokie zaburzenie w tym sensie, że dotyczy całego funkcjonowania człowieka i rozwijało się przez wiele lat a więc odwrócenie tego nie jest proste – wymaga długotrwałej psychoterapii, na którą prawdopodobnie nieliczni z tym zaburzeniem się zdecydują.

Ważne jest, by pamiętać, że cechy narcystyczne występują w postaci spektrum, czyli są osoby, które mają niskie natężenie tych cech, a są tacy co mają wysokie, ale jeszcze nie mówimy w ich przypadku o zaburzeniu (bo nie spełnione są wszystkie wymagane kryteria ich funkcjonowanie nie wskazuje na pełne zaburzenie obejmujące funkcjonowanie w większości obszarów, nie wpływa to znacząco negatywnie na daną osobę i jej otoczenie, choć pewne trudności mogą się pojawiać). Mówimy więc o tym, że ktoś ma cechy narcystyczne a nie zaburzenie narcystyczne.

Kim jest osoba z narcystycznym zaburzeniem osobowości?

To co się wybija na pierwszy plan to zachowania demonstrujące pewność siebie, inteligencję, elokwencję, atrakcyjność fizyczną. Poczucie własnej wartości jest jakby „nadmuchane” przez czynniki zewnętrzne: wykreowany własny wizerunek i uznanie innych. Osoby patrzące z boku mogą uznać, że mniemanie o sobie jest zupełnie oderwane od rzeczywistości, jakby istniało jedynie w wyobraźni.

Możemy zauważyć tendencję do łamania reguł (lekceważenie własnych błędów, nieumiejętność przyznania się do błędu, narzekanie na innych, roszczeniowość, brak empatii, rywalizacja, demonstracja siły i dominacji, nadawanie sobie wyjątkowych uprawnień, manipulacje, wykorzystywanie innych, arogancka postawa, wyniosłość).

Osoba z tym zaburzeniem oczekuje podziwu, doceniania. Jeśli tego nie otrzymuje interpretuje to jako wyraz zazdrości innych. Odsuwa się od osób, które jawią mu się jako „niewdzięczne”, „zazdrosne”, „niewarte by wchodzić z nimi w relację”, a szuka poklasku u osób „z wyższych sfer” do których uważa, że pasuje bardziej. Czasami przejawia zachowania agresywne (np. wyrzuty wobec innych za własne niepowodzenia) i bierno-agresywne (np. karanie ciszą).

Trudno jest mu odczytywać komunikaty innych, ze względu na nieumiejętność przybrania cudzej perspektywy. Jest pochłonięty myśleniem o sobie i interpretowaniem zdarzeń tak, jakby wszystko co się dzieje dotyczyło jego i to on większość tych zdarzeń wywołał. Sprawia wrażenie, że nic go nie rusza, niewiele go dotyczy, jednak w głębi pragnie, by wiele spraw kręciło się wokół niego.

Różnice międzypłciowe

Zaburzenie to częściej zauważane jest u mężczyzn. Przyczyn doszukuje się w czynnikach kulturowych. Według zachodniej kultury mężczyźnie bardziej przystoi prezentować pewność siebie, dominację, a w sytuacji odrzucenia lub niespełniania oczekiwań agresję. Ponadto kreuje się wizerunek mężczyzn jako tych niezależnych, którzy nie muszą zawsze stosować się do reguł i emanować empatią.

Kobiecy narcyzm również ze względów kulturowych jawi się odmiennie: dominuje wyczulenie na reakcje innych osób, interpretowanie wszystkich zdarzeń jako wycelowanych w nią (nadwrażliwość na krytykę, doszukiwanie się podwójnego dna), łatwo ją obrazić, wywołać poczucie wstydu i upokorzenia, nieśmiałość i trzymanie się na uboczu, ale poczucie, że jestem ważnym elementem całego systemu i inni sobie beze mnie nie poradzą, wyręczanie innych i pomaganie im po to by zostać docenioną.

Skąd się bierze to zaburzenie?

Zalążki pojawiają się już w dzieciństwie, kiedy rodzice nie potrafią odpowiednio odzwierciedlać reakcji emocjonalnych dziecka, np. kiedy ono się śmieje, rodzice krzyczą, kiedy płacze, rodzic się śmieje. Dziecko uczy się, że lepiej jest dostosowywać swoje emocje do tego co widzi a nie do tego co czuje, więc oddala się od własnych emocji i stopniowo dorastając nabudowuje swoją fasadę, którą może potem pokazywać innym (nie do końca zgodną z tym kim się czuje wewnątrz). Następnie ta podstawa utrwala się przez wychowanie, kiedy rodzic pokłada w dziecku wielkie nadzieje, by ono realizowało jego aspiracje. Wymaga od dziecka by było chlubą, albo dziecko samo zaczyna dostrzegać, że korzystniej dla niego jest dobrze się prezentować a ukrywać to co ma w sobie złe i swoje przewinienia. Prezentowanie siebie tak, by otrzymać pochwałę i odwrócić uwagę od swoich wad i błędów przynosi skutek (jest docenienie i odpuszczenie przewinień). Osoba zaczyna kalkulować co jej się opłaci a co nie, uczyć się pewnych zachowań, które przyniosą jej coraz więcej podziwu.

W głębi dominują przekonania o tym, że jednak nie zasługuję na to co mam, więc muszę się jeszcze bardziej starać, by ta fałszywa tożsamość nie obnażyła tego jak się naprawdę ze sobą czuję. Nie czuję się wyjątkowy_a więc muszę pokazywać innym swoją wyjątkowość, by ją zobaczyli we mnie. Nie mogę ufać innym bo zobaczą jaki_a jestem naprawdę, więc najlepiej jak będę samowystarczalny_a i nie będę nikogo prosić o łaskę. Nie mogę pokazać swoich emocji, bo to zdradzi moją słabość. Mogę robić co chcę i nikomu się nie będę tłumaczyć. Wyjątkowi ludzie zasługują na wyjątkowe traktowanie poza przyjętymi regułami (inni będą mi iść na ustępstwa, bo jestem mądry, przystojny itd.). Jak ktoś mnie nie rozumie i nie docenia to jego strata, nie będę się z takimi jak on zadawać, ludzie mojego pokroju by mnie na pewno zrozumieli, więc to problem z tobą a nie ze mną. Jak nie mogę osiągnąć czegoś na czym mi zależy, to na pewno kwestia zawiści innych, którzy chcieliby być na moim miejscu.

Skąd trudność w podjęciu terapii?

Takie osoby rzadko trafiają na terapię, jeśli już to delegowane przez innych, np. żonę grożącą rozwodem. Trudne jest porzucenie mozolnie budowanej fasady i konfrontowanie się z głębokimi przekonaniami na temat własnej wartości. O wiele łatwiej jest karmić się wyobrażeniami na temat własnej wyjątkowości i tego kim się jest w wykreowanym przez siebie świecie. Jest to przykre stwierdzenie, ze względu na to, że osoba taka nie daje sobie szansy na to, by poczuć pełne szczęście i zadowolenie z siebie bez lęku przed zdemaskowaniem.

Może też wynikać z trudności w określeniu co w takim razie jest prawdą a co stworzonym przez siebie wygodnym światem w którym czuję się dobrze. A chyba najważniejsze jest po prostu to, że osoba z narcystycznym zaburzeniem jest przekonana o swojej wyjątkowości i tym, że świetnie sobie ze wszystkim radzi, nie jest zaburzona i niczego od innych nie potrzebuje, a już na pewno nie terapii, gdyż ona nie ma sobie nic do zarzucenia i uważa się za wzór do naśladowania.


Znacie przykłady zachowań, które mogłyby wskazywać na cechy narcystyczne? Ciekawa jestem co myślicie na temat tego zaburzenia 🙂

Pozdrawiam
Julia!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s